Blog
Dawne Chiny
wen fang si bao
wen fang si bao Sinolog pasjonat
18 obserwujących 265 notek 194779 odsłon
wen fang si bao, 2 stycznia 2017 r.

Pokaż mi swój dom, a powiem Ci kim jesteś!

1311 0 0 A A A
Yang Shuanglin przed obrazem "Zhaojin"
Yang Shuanglin przed obrazem "Zhaojin"

Aranżacja wnętrza domostwa wiele o nas mówi. Choć może nie zawsze jest wyrazem spełnienia marzeń, ale na pewno w mniejszym czy większym stopniu odbiciem gustu i zainteresowań mieszkańców, pomagając w poznaniu ich upodobań oraz charakteru.

Ale od początku…

Na imprezę kulturalną wybieramy się z konkretnymi oczekiwaniami… choć na miejscu może się okazać, iż dostarczy nam całkiem innych doznań. Tak właśnie zdarzyło się w przypadku wystawy wziętego współczesnego malarza chińskiego Yang Shuanglin w Muzeum Narodowym we Wrocławiu.

Yang Shuanglin, artysta, malarz, kolekcjoner dawnej sztuki chińskiej, działacz na rzecz utrzymania i odnawiania zabytków, wicedyrektor Instytutu Tradycyjnego Malarstwa w Xi’an oraz Dyrektor Związku Artystów w Xi’an. Studia z zakresu tradycyjnego pejzażowego malarstwa ukończył na najbardziej prestiżowej uczelni, Chińskiej Akademii Sztuk Pięknych w Hangzhou. Kultywuje tradycyjne malarstwo shangshui, którego istota została przybliżona w notce o tajwańskim malarzu Liao Ci Fu przy okazji wystawy w Zamku Książ.

Życie artystyczne Yang Shuanglin to lata pracy, prób różnych technik malarskich, życia z zgodzie z naturą oraz malarstwa pejzażowego. Zaowocowało ono wiodącą tematyką pejzaży prowincji Qinghai oraz okolic starożytnego miasta Xi’an, a także terenów graniczących z prowincjami Shaanxi i Gansu. Przyglądając się dziełom artysty ma się wrażenie, że zauroczyły go tereny Wyżyny Tybetańskiej z kulturą nawiązującą do buddyzmu tybetańskiego. Artysta maluje duże obrazy łączące chińską technikę malarską z trendami zachodnimi. To dzieła w tonacji intensywnej, smutnej i pozbawione optymizmu, nawiązujące do krajobrazu północnego stoku pasma górskiego Qin Ling prowincji Shaanxi. Choć jadąc wzdłuż niego późnym popołudniem nie wydawał się mroczną krainą, wręcz odwrotnie, mimo że dolina rzeki Wei tonęła w półmroku, jednak mieszanka refleksów świetlnych w tym zróżnicowanym terenie wzbudzała zachwyt, a gdzieś tam na szczycie mała świątynka zaskakiwała swoją obecnością.

Wystawiony obraz Zhaojin przedstawia miejsce znane z wypiętrzenia czerwonego piaskowca oraz niezwykłej, purpurowej barwy, jaką przybierają jesienią liście drzew. Yang Shuanglin przez dziesięć lat jeździł na plenery malarskie do Zhaojin, by w 2014 roku przez 200 dni tworzyć obraz. Jest to również alegoria nawiązująca do historii połowy XX wieku, do marszu wojsk Mao Zedonga.

Obraz ten koresponduje z dużym przedsięwzięciem jakie od 2013 roku powstaje – tzw. czerwony szlak – gdzie miejsca związane w przemarszem wojsk komunistycznych są rewitalizowane dla  celów turystycznych. Dzięki temu wiele celów jest realizowanych jednocześnie: historia pielęgnowana, turystyka rozwijana, ludzie mają pracę. Dotyczy to również Zhaojin, które stało się jednym ze stu miast rewolucyjnej turystyki. Malownicze miejsca, narodowy patriotyzm, baza edukacyjna i dobre warunki do powstawania firm, to miejsca przyciągające młodych. Tu odbywają się „czerwone śluby” (można by polemizować czy chodzi o tradycyjny ślubny strój kobiecy, czy o komunistyczne tradycje – jednak w kontekście przedsięwzięcia – chyba raczej o to drugie, albo oba razem). Bycie na takiej wycieczce to powód do dumy i pochwalenia się, tym bardziej, że większość Chińczyków jest komunistami.

Jednak na mnie i większości przybyłych na kuratorskie oprowadzanie po wystawie duże wrażenie zrobiły zgromadzone obiekty ekspozycji. To elementy jakimi otaczali się wén rén (literat) w swoich gabinetach czterech skarbów uczonego - wén fáng sì bǎo(文房四宝).Co spowodowało wspaniałą okazję do przybliżenia dawnej chińskiej grupy społecznej wykształconych mężczyzn.

Na życie kulturalne dawnych Chin mieli wpływ 士大夫 (shìdàfū) – uczony oraz  文人 (wénrén) – literat. Jednak gusty i potrzeby duchowe oraz materialne ludzi wyższych sfer kształtowali przede wszystkim  literati. Wywodzili się z wykształconej warstwy społecznej i przez setki lat kreowali moralne, polityczne i społeczne trendy oraz realia życia Państwa Środka. Choć czas ich działalności przeminął wraz z upadkiem ostatniej cesarskiej dynastii Qing, jednakże pozostawiona spuścizna jest elementem dziedzictwa kulturowego Chin, stanowiąc nadal ważną część tradycji.

Kim byli ci, którzy wyznaczali trendy w kulturze i życiu?

System nauczania i pozyskiwania wysoko wykształconych urzędników wymuszał od wczesnego dzieciństwa wieloetapowy proces edukacji, powiązany ze skomplikowaną strukturą egzaminów, gdzie na najlepszych czekał egzamin przed samy cesarzem. W zależności od zdanego etapu nauczania, urzędnik zyskiwał pracę od najniższego szczebla aż po stolicę. Choć teoretycznie każdy mógł zostać urzędnikiem, lecz w praktyce tylko synom bogaczy się to udawało z prozaicznej przyczyny, konieczności utrzymania podczas wielu lat nauki. Bywały również przypadki, gdy ujawnił się wyjątkowo zdolny chłopiec,  wówczas cała wieś lub klan łożyły na jego utrzymanie i wyjazd. Z czasem poniesione koszty się zwracały, gdyż szczęśliwiec pamiętał, że trzeba spłacić dług wdzięczności poprzez realną pomoc oraz reprezentowanie swojej wspólnoty. Samo podniesienie statusu społecznego wykształconego, jakby jednoznacznie spływało na okręg skąd pochodził, a drzwi przed nim się wszędzie otwierały.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Chiny u Europejczyka, który stara się poznać odrębność obyczajowości, bogactwo kultury i historii wywołują całkowity zawrót głowy.
POLECAM aplikację na Android "Odkryj Chiny" – poza Polską "Ancient China". Oprócz możliwości poznania pięknych okolic w Chinach, ściągnięcia na pulpit zdjęć w rozdzielczości HD, w formie gry sprawdzimy naszą wiedzę o tych miejscach.
a Nagroda za rok 2014 „Poetry&Paratheatre” w kategorii: Popularyzacja Sztuki - Motywy przyrodnicze w poezji chińskiej

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Tagi

Tematy w dziale Rozmaitości